Po pewnym czasie wokalistka zmieniła zdanie, a pomiędzy byłymi małżonkami rozpoczął się sądowy spór. Małżonkowie mają już za sobą kilka rozpraw, podczas których nie doszli do porozumienia. Mąż Rodowicz również nie miał zamiaru odpuścić i postanowił zawalczyć o sprawiedliwy według niego podział wspólnego majątku.
Maryla Rodowicz na ostatniej rozprawie powiedziała za dużo
Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński mają za sobą ostatnią rozprawę rozwodową. Małżonkowie spotkali się w sądzie 30 czerwca w godzinach porannych, by ostatecznie zakończyć trwające wiele lat małżeństwo. Rozstanie kosztowało ich wiele nerwów tak samo jak ciągnący się latami proces. Mąż artystki przed wejściem na salę sądową nie ukrywał, że ma nadzieję, że to już koniec ich sporów.
Ostatnie spotkanie w Sądzie Okręgowym w Warszawie nie przebiegło jednak tak sprawnie jak by się spodziewali. Rozprawa trwała kilka godzin, a sama wokalistka zeznawała przez trzy godziny. Do sądu przybyły z nią dzieci, na których wsparcie może liczyć od samego początku. Pomimo tego, że ostania sprawa miała być jedynie formalnością, to Maryla podczas zeznań powiedziała kilka słów za wiele. Po wyjściu z sali rozpraw przyznała, że nie jest z siebie zadowolona.
Małżonkowie nie usłyszeli też ostatecznego wyroku sądu. Ten poznają dopiero za kilka dni. Miejmy nadzieję, że każda ze stron będzie usatysfakcjonowana tym, co powie sędzia.