Wnętrze jest urządzone elegancko i na wysokim poziomie, wyposażone w niezbędne sprzęty i bardzo przestronne, ale co innego przykuwa uwagę niemal natychmiast. Jest to mianowicie ogromna lodówka, od góry do dołu "obklejona" magnesami - Martyna przywozi je ze swoich małych i dużych podróży i wygląda na to, że niedługo skończy jej się miejsce. Na Instagramie udostępniła serię zdjęć z "sesji kulinarnej" wykonanej w trakcie pieczenia babeczek:
- A ja się cieszyłam, że mam dużo magnesów... do dziś. Kiedy to dojrzałam waszą lodówkę.
- Magnesy cudne. Mam podobną kolekcję na ściane
- Ile magnesów na lodówce!
- Kochana, ale ty masz magnesików na lodówce ;) Ja mam parę na krzyż
- OO na tej lodówce to naprawdę tyle magnesów?
- Masz lodówkę w magnesach z podróży?
- Pani Martyno, proszę pokazać kolekcję magnesów! Ja też zbieram, ale jestem ciekawa pani zdobyczy
- Widzę, że nie tylko ja zwróciłam uwagę na lodówkę z magnesami, chyba pani Martyna musi zrobić o niej post
- Ale macie kolorową lodówkę! Pozazdrościć
Trzeba przyznać - zarówno magnesy jak i babeczki robią niesamowite wrażenie. Najbardziej poruszający jest jednak fakt, że w całym centrum tego kolorowego kolażu znajduje się zdjęcie z Kabulą - adoptowaną córką Martyny.
Urocze, prawda?