Czytając doniesienia tabloidów na temat życia gwiazd, zastanawiamy się czasem, skąd redaktorzy biorą pomysły na coraz to nowe plotki. W dzisiejszym wydaniu "Faktu" ukazał się artykuł, w którym informowano, że Marta Wierzbicka nie mogąc sobie poradzić ze zdradami partnera, zapisała ich na terapię.
Aktorka odniosła się do tych spekulacji w rozmowie z portalem afterparty.pl
"Takie doniesienia za każdym razem rozbawiają mnie tak samo, można je tylko skwitować śmiechem. Jadę właśnie autem do Warszawy i przede mną sześć godzin drogi, ale dzięki temu niusowi to będzie wesoła podróż" - powiedziała.
Cieszymy się, że Marta ma dystans do tego typu informacji. Wy również o tym pamiętajcie, czytając kolorowe pisma.