Tymczasem gwiazda pojawi się na okładce najnowszego wydania magazynu Cosmopolitan. W wywiadzie zdementuje plotki na temat związku z Wojciechem Szczęsnym.
Faktem jednak jest, że nie spieszyło mi się do tego spotkania z nim. To Wojtek dzwonił, walczył. Ja właśnie przyjechałam ze Stanów, on zaraz miał wracać do Anglii, dlatego tak mu zależało. Z mojej strony był luz, z jego strony zapał. Poza tym gdzieś tam mimo wszystko krąży pewnego rodzaju stereotyp piłkarza... niekoniecznie pozytywny, więc po prostu byłam ostrożna
Artystka odpowiedziała także na pytanie, czy nie obawiała się, tego, że piłkarze są kochliwi.
No właśnie. Nie mogłam pozwolić na to, by stać się czyimś trofeum. Wojtek jednak bardzo się starał, żeby zdobyć moje serce. Było parę takich sytuacji, kiedy totalnie mnie rozbroił
Co sądzicie o okładce Mariny Łuczenko w Cosmopolitan? Ładna?