Marina dopiero pod koniec swojej ciąży, oficjalnie pokazała się z brzuszkiem, potwierdzając tym oficjalnie wcześniejsze doniesienia mediów o ciąży. Po porodzie Marina pokazała kilka zdjęć, jednak na żadnej z fotografii nie było widać wyraźnie malutkiego Liama. Młoda mama chroniła prywatność synka, zgodnie ze swoją wcześniejszą deklaracją.
Najwyraźniej szczęśliwa mama zdanie zmieniła, bowiem niespodziewanie na jej profilu pojawiła się przesłodka fotka Mariny z synkiem. Zatem już wiemy jak Marina wygląda kilka tygodni po porodzie, a teraz możemy również podziwiać jej słodkiego skarba - Liama.
Zobaczcie sami, Liam to istny aniołek.