Lichtman zadzwonił do Ewy Krawczyk w dniu śmierci Krzysztofa. Dziś bardzo żałuje tego, co jej powiedział. "Była w szoku"
Krzysztof Krawczyk był jedną z największych gwiazd estrady. Każda jego singlowa piosenka lądowała na szczytach list przebojów. Doszło nawet do tego, że rozpoczął karierę w Stanach Zjednoczonych. Jako Krystof nie odniósł większego sukcesu. Po latach wyznał, że brakowało mu pieniędzy na promocję, bez której ciężko było mu się przedrzeć do rozgłośni radiowych i na dużą scenę.