Margaret przez wiele lat tworzyła popowe hity i aż trzykrotnie walczyła o wyjazd na najbardziej komercyjny muzyczny festiwal – Eurowizję. Za jej muzykę odpowiedzialni byli szwedzcy producenci. Zmęczona nagrywaniem komercyjnej muzyki, odcięła się od dużej wytwórni. Ogromne pieniądze zarobione na koncertach, reklamach i innej działalności zainwestowała we własną wytwórnię muzyczną. Wspólnie z muzykiem KaCeZetem, z którym tworzy związek, wspierają młodych wokalistów.
W tym roku pojawił się jej pierwszy album wydany pod skrzydłami jej wytwórni płytowej. Artystka zaskoczyła zmianą brzmienia. Z popowej wokalistki przeobraziła się w raperkę. W swoich tekstach porusza tematy, które jej dotykają. Opowiada o depresji, z którą się zmagała, gdy była jurorką w The Voice of Poland, narzeka na kraj, a także zdradza mroczne kulisy pracy w show-biznesie:
Gwiazda odcięła się od dawnego wizerunku, a także wyprowadziła się z mężem do lasu, gdzie mieszkają w holenderce. Obecnie – jak sama twierdzi – robi to, co chce, koncertuje, nagrywa muzykę. Niekiedy jednak zaskakuje. W wakacje występowała na Open'erze. Jej stylizacja była dość kontrowersyjna i nie wszystkim przypadła do gustu. Na jej jeansach znajdował się ogromny penis, stworzony z błyszczących kamyczków.
W najnowszym poście na swoim Instagramie Margaret znów zszokowała. Pręży się na drewnianej ściance, pokazując język i środkowy palec. Fani biją jej brawo. Widać, że gwiazda zgromadziła wokół siebie spore grono entuzjastów nie tylko jej twórczości, ale także poczucia humoru:
- Rozwalasz.
- Super.
- Brawooo, rozwalasz system.
Zachowanie godne bicia braw?