Margaret nie dostała się do szkoły jazzowej
Jednak marzeniem Margaret nie była moda a muzyka. Artystka próbowała swoich sił w szkole jazzowej, do której niestety się nie dostała. W rozmowie z Marcinem Mellerem, w jego cyklu wywiadów o nazwie Mellina, zdradziła, co było tego powodem. Jak się okazuje, był on kuriozalny.
Margaret podczas śpiewania po prostu przymykała jedno oko. Przyznała się, że po tym zaczęła baczniej przyglądać się swojej mimice i do dziś nie ma już z tym żadnego problemu.