W ten smutny dzień na profilu Marcina Wrony na Facebooku pojawiło się mnóstwo wyrazów współczucia dla rodziny, które są przeplatane ze wspomnieniami przyjaciół. Pełne smutku słowa pojawiają się pod niemalże pod każdym postem, zdjęciem i na ogólnej tablicy. Wszyscy nie wierzą, że informacja o śmierci jest prawdziwa, przecież niedawno Marcin Wrona był w Toronto na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym, gdzie promował "Demony", a w sierpniu spędził bajkowe wakacje z kobietą swojego życia... Zdjęcia z tych wydarzeń są ostatnimi, które pokazał.
W podróży do Kanady Marcinowi Wronie towarzyszyła żona. Olga Szymańska jest drugą producentką kinowego hitu, dlatego wyjazd do Toronto był dla pary ważny nie tylko prywatnie, ale też zawodowo. Tak samo miało być na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Los zdecydował inaczej...