Po konkursach piękności, przez które Zawadzka szła jak burza, okazało się, że wygląd to nie wszystko, co ma do zaoferowania. Marcelina świetnie sprawdziła się w roli prowadzącej najróżniejsze formaty telewizyjne, w tym te emitowane na żywo. Przez kilka miesięcy była gospodynią Pytania na śniadanie, pojawiała się w The Voice of Poland i Bake Off. Po odejściu z TVP została gwiazdą Polsatu, gdzie prowadzi show Farma.
Poza telewizją 33-latka spełnia się jako influencerka. Jej konto na Instagramie śledzi już prawie 650 tysięcy fanów. Dziś przekazała fanom niepokojące wieści dotyczące jej stanu zdrowia. Chce w ten sposób ostrzec innych przed popełnieniem podobnego, przykrego w skutkach błędu.
Marcelina Zawadzka w szpitalu przez sztuczne rzęsy
Nie jest tajemnicą, że wygląd w show-biznsie jest niezwykle ważny. Zwłaszcza jeśli chodzi o pracę przed kamerami. Marcelina dokłada wszelkich starań, żeby za każdym razem prezentować się nienagannie. Wkłada kreacje od najlepszych projektantów, a o jej makijaż dbają najbardziej utalentowani wizażyści. Zdarza się jednak, że niektóre zabiegi upiększające wykonuje sama, w domowym zaciszu.
W czwartek Marcelina zdradziła, że zdecydowała się dokleić sztuczne rzęsy, co miało przykre w skutkach konsekwencje. Samodzielna praca pod presją czasu zakończyła się tragedią. Konieczna była wizyta w szpitalu:
Piękna prezenterka wyjaśniła, że doszło do zatkania kanaliku rzęsowego i infekcji, a zabieg określiła jako "słaby i nieprzyjemny":
Mamy nadzieję, że miss szybko wróci do formy.