Stylizacje Magdy Mołek na Sopot Festival 2017
Mołek przeszła samą siebie, jeśli chodzi o stylizacje. Piękna dziennikarka przebierała się trzy razy w ciągu trwającego niemal cztery godziny koncertu, a każda kreacja zachwycała widzów.
Pierwszy dzień festiwalu Mołek rozpoczęła w krwistoczerwonej, krótkiej sukience, doskonale kontrastującej z jej jasną skórą i włosami w artystycznym nieładzie. Prostota i elegancja w jednym - podobno liczy się pierwsze wrażenie, a Magda doskonale wie, jak sprawić, by było niezapomniane.
Kolejna kreacja była już w stonowanych barwach. Granatowa sukienka przed kolano z fantazyjnym dekoltem w serek przykuwała spojrzenia, a falbaniaste rękawy ładnie podkreślały talię i smukłą szyję dziennikarki.
Obie sukienki były naprawdę piękne, ale stanowiły jedynie przystawki przed daniem głównym: ostatnia kreacja, obcisła, połyskliwa, tęczowa, na cienkich ramiączkach i naprawdę krótka, wywołała falę wiwatów. Ładnemu we wszystkim ładnie, ale Magda przeszła tego wieczoru samą siebie.
Która jej stylizacja najbardziej przypadła wam do gustu?