Chciałam podziękować za uznanie mojej zdolności do kontynuowania kariery przez 34 lata w tym biznesie w obliczu rażącego seksizmu i zastraszania - rozpoczęła swoją mowę wokalistka.
Wspomniała też, jak dużym wsparciem był swego czasu dla niej David Bowie.
David łączył w sobie ducha kobiety i mężczyzny, co bardzo mnie inspirowało. To on sprawił, że przestałam myśleć, że nie ma żadnych zasad. Ale myliłam się. Nie ma żadnych zasad, jeśli jesteś mężczyzną. Dla kobiet są zasady. Z kolei Prince biegał po scenie w szmince, wysokich obcasach i damskich rajstopach, gdzie widać mu było prawie cały tyłek. Ale był facetem. Wtedy zrozumiałam, że kobiety nie mają takiej samej wolności, co mężczyźni - dodała.
Nie dziwimy się, że wokalistka dalej porusza temat różnic w traktowaniu kobiet i mężczyzn. To ważny temat i warto, żeby był poruszany.