W rozmowie z Super Expressem aktor wyjawił, że jego czas na scenie dobiegł końca, a rodzina potrzebuje go zdecydowanie bardziej niż rodzime kino:
Bardzo zwolniłem, przeszedłem Rubikon "40"... Od 20 lat bardzo intensywnie uprawiałem ten zawód. Teraz mam małego synka, jestem w innym miejscu w życiu, postanowiłem mniej pracować. Już nie kręcę pięciu filmów rocznie, trzeba dać szansę młodszemu pokoleniu. To zmiany w dobrą stronę, przynajmniej rodzina ma ze mnie więcej pożytku – poinformował gwiazdor.
Mamy nadzieję, że rozważy jeszcze swoją decyzję i od czasu do czasu pojawi się na ekranie. Będziecie za nim tęsknić?