Śmierć przyjaciela wstrząsnęła Maciejem Dowborem! Dziennikarz rezygnuje z obowiązków zawodowych!
Śmierć przyjaciela wstrząsnęła Maciejem Dowborem! Dziennikarz rezygnuje z obowiązków zawodowych!
Maciej Dowbor niesamowicie przejął się śmiercią swojego dobrego przyjaciela. Dziennikarz wyznał, że pierwszy raz w życiu zaczął odczuwać przemijający czas i zastanawiać się nad tym, co będzie dalej. Wyjawił, że odsuwa część obowiązków zawodowych i zamierza skupić się na ważniejszych rzeczach. Jakich? Co będzie teraz robił?
Maciej Dowbor
Elwira Szczepańska
Udostępnij
Czas nie czeka na nikogo i dla nikogo nie ma litości - przekonujemy się o tym za każdym razem, gdy w mediach pojawia się informacja o śmierci słynnej gwiazdy lub polityka. Nawet "znani i lubiani" nie mogą uciec przed jego upływem. Maciej Dowborzrozumiał to w dosadny sposób, gdy w lutym zmarł jego serdeczny przyjaciel, polski producent telewizyjny Tomasz Alber.
Dziennikarz wyjawił w rozmowie z Faktem, że śmierć znajomego była dla niego bardzo otrzeźwiająca:
Ostatnie tygodnie to dla mnie czas wielu przemyśleń. Doszedłem do wniosku, że pewne rzeczy są już nieodwracalne. Odejście przyjaciela było ostrzeżeniem. To był znak, że muszę zwolnić, cieszyć się chwilą, coś zmienić w życiu. Oczywiście nie wybieram się jeszcze na tamten świat, jestem w świetnej formie fizycznej, praktycznie nie piję alkoholu, nigdy nie paliłem, uprawiam niezwykle higieniczny tryb życia, ale... zegara nie da się zatrzymać. Nie wiem przecież ile dni jeszcze przed mną - skwitował
Jak się okazuje, teraz zamierza skupić się na dzieciach, karierę odsuwając nieco na boczny tor:
Staram się ograniczać zawodowe obowiązki i dać im więcej z siebie. Córki to jednej strony radość, ale z drugiej odpowiedzialność. Przecież gdy one będą wchodziły w dorosłość, mnie może już nie być na świecie... - wyjawił Dowbor
Dobra decyzja?
[1/11] Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor we wspólnej kampanii