TYLKO U NAS! Jolanta Kwaśniewska zapytana o Marcie Nawrockiej. "Każdy z nas ma swoją drogę"
Jolanta Kwaśniewska pojawiła się na premierze książki "Twoja (Anty) Bucket List", którą napisała wspólnie z Jakubem Bączkiem. Była pierwsza dama opowiedziała Karolinie Motylewskiej o tym, dlaczego często płacze. Padł też komentarz o Marcie Nawrockiej.
Jolanta Kwaśniewska to niewątpliwie jedna z najszlachetniejszych pierwszych dam. Pełniła tę funkcję przez dwie kadencje prezydentury męża Aleksandra Kwaśniewskiego w latach 1995–2005. Przez dekadę zyskała wyjątkowe uznanie wśród Polaków, stając się dla wielu wzorem nowoczesnej elegancji.
Podczas piastowania funkcji pierwszej damy Jolanta Kwaśniewska wyznaczyła nowe, wyjątkowe standardy sprawowania tej roli. Polacy pamiętają przede wszystkim jej doskonałą znajomość protokołu dyplomatycznego i skrupulatne przygotowanie do każdej z rozmów. Stała się ikoną szyku, a po oddaniu obowiązków Marcie Kaczyńskiej rozwijała karierę medialną, prowadząc m.in. program "Lekcja stylu" i wydając książki dotyczące etykiety i savoir-vivre’u.
Zobacz też: Jolanta Kwaśniewska nie narzeka na emeryturę. Seniorów namawiała do wydawania pieniędzy na siebie
Jolanta Kwaśniewska o Marcie Nawrockiej. "Każdy z nas ma swoją drogę"
Karolina Motylewska zapytała Jolantę Kwaśniewską o obecną pierwszą damę. Jolanta Kwaśniewska pozytywnie patrzy na dotychczasowe działanie Marty Nawrockiej. Pochwaliła jej podejście m.in. do tematów związanych z działaniami charytatywnymi.
Myślę, że każdy z nas wybiera swoją drogę ze względu na wrażliwość, i obecna pierwsza dama zastanawia się, jak wykorzystać to swoje pięć minut. Bardzo fajnie, że pani Marta ma takie aktywne podejście do sprawy – powiedziała Jolanta Kwaśniewska.
Była pierwsza dama została zapytana także o to, czy ma jakieś rady dla Marty Nawrockiej. Stanowczo odpowiedziała, że nie. "Każda z nas ma swoją drogę i myślę, że tak jak do tej pory też, nie bardzo wychylałam się z tymi radami (...). W sercu czujemy, jak powinniśmy działać. No i tyle" – skwitowała.
Jolanta Kwaśniewska zdradza, że często płacze. Podała powody
Jolanta Kwaśniewska wspomniała, że często zdarza jej się płakać. Opowiedziała, że ma to związek m.in. z jej częstymi wizytami na oddziale onkologii dziecięcej. Patrzenie na cierpienie dzieci wzbudza ogromne emocje i zostaje z człowiekiem na zawsze.
Może dlatego, że przez wiele lat, od samego początku prezydentury, to miejsce, do którego najczęściej przychodziłam, to była onkologia dziecięca. To były szpitale, gdzie dzieci cierpiały i odchodziły. Oczywiście w każdej z takich sal zawsze był uśmiech, bo przecież przychodziłam do tych dzieciaków, by dać im odwagę, siłę i wiarę, że oni przezwyciężą chorobę. Natomiast po wyjściu z sali (...), jak myślałam sobie o tym, w jak trudnym momencie jest to dziecko i ta rodzina, bo lekarz powiedział: "Pani prezydentowo, to jest kilka tygodni, dziecko jest bardzo ciężko chore. Nie mamy już pomysłu, jak je leczyć", to oczywiście płakałam – powiedziała była pierwsza dama.
Wspomniała również historię żołnierza, który stracił życie podczas rozbrajania niewybuchu przy ul. Ostrobramskiej w Warszawie. Jolanta Kwaśniewska spotkała się po tej tragedii z rodziną mężczyzny – żoną i dwiema córeczkami. "Już byłam na ostatniej prostej, miałam usiąść na kanapie i móc z nią rozmawiać, ale coś tak mnie strasznie rozczuliło (...), że najpierw musiałam się wypłakać, przypudrować nos, żeby móc wejść na taką rozmowę."
Takich rozmów jest bardzo wiele. Ludzi, którzy borykają się z potwornymi problemami na co dzień, jest bardzo wielu. Ja nie jestem wrażliwcem. Ja jestem nadwrażliwcem. Bardzo sobie samej współczuję, bo bardzo często nie chciałabym płakać. Chciałabym być tylko taką prawdziwą siłą, ale nie zawsze mi się to udaje – dodała.