W całym wyzwaniu wspierała go Joanna Koroniewska, razem z córeczką Janinką, które towarzyszyły mu na wyspie. Podczas niebezpiecznej jazdy na rowerze, w drugim etapie gwiazdor zaliczył groźny upadek. Jak opowiada jeden ze świadków zdarzenia w "Dobrym Tygodniu":
Zdarzenie nie zmusiło jednak Dowbora do rezygnacji z dalszej rywalizacji i już po chwili wsiadł z powrotem na rower i dojechał do mety! Na przejętą wyglądała Joanna Koroniewska, która o wszystkim dowiedziała się dopiero na mecie triathlonu, gdy zobaczyła Maćka, kończącego zmagania ostatkiem sił!
Po zawodach prezenter opisał to na swoim blogu:
Joanna opiekowała się wycieńczonym mężem w hotelu, lecz mimo dumy z jego osiągnięć nie zabrakło też gorzkich słów. Dowbor ma naturę ryzykanta i to nie pierwsza kraksa jaka mu się przytrafiła, gdyż podczas imprezy sportowej w Gdyni, w której brał udział ktoś złośliwie rozsypał pinezki na drodze.
Asia prosiła męża wiele razy, by trochę odpuścił. Musi przecież myśleć o rodzinie, o córce, która potrzebuje sprawnego i zdrowego taty. Teraz kiedy spełnił już swoje marzenie aktorka ma nadzieję, że więcej czasu poświęci najbliższym.