Zbiórka nagłaśniania przez Łatwoganga dotyczy leczenia ośmioletniego Maksa Tockiego, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD). Środki mają sfinansować terapię genową, a sama transmisja z przejazdu jest monetyzowana reklamami i w ten sposób również wspiera konto akcji.
ZOBACZ TEŻ: Łatwogang jedzie rowerem przez Polskę, a to dzieje się POZA KAMERĄ. "Wybiegłam na zewnątrz"
Sebastian Fabijański o akcji Łatwoganga
Łatwogang uzbierał 12 milionów
Wyprawa wystartowała w piątek 22 maja o godz. 16:00 i ma ok. 700 km. Do Łatwoganga dołączają osoby spotykane po drodze, a część kibiców czeka przy trasie. Jednocześnie pojawiały się sytuacje, w których obecność większej grupy stawała się kłopotliwa i potencjalnie niebezpieczna.
Za dużo nas jest na drodze. Słuchajcie, prośba, bo będą wypadki. Zostawmy ze trzy, cztery osoby, bo będzie wypadek - przekazywał na żywo.
Pomimo przeciwności losu i problemów zdrowotnych, nie poddaje się. Akcja rośnie w szybkim tempie. Influencerowi właśnie udało się uzbierać cel zbiórki, czyli 12 milionów! Wszystko to przed wjazdem do Gdańska. Tym samym zobowiązał się do tego, aby wykonać tę trasę jeszcze raz w drodze powrotnej.
Łatwogang i historyczny, rekordowy stream
Akcja dla Maksa to kolejny charytatywny projekt Łatwoganga po głośnym streamie dla Cancer Fighters. W kwietniu podczas poprzedniej zbiórki zebrano ponad 251 mln zł (a według innych publikacji kwota wzrosła później jeszcze wyżej), co zwróciło uwagę mediów także poza Polską.
ZOBACZ TEŻ: Łatwogang ma PROBLEMY ZDROWOTNE na trasie. Wygadał się na żywo: "Rozstroje żołądka, kłopoty z płucami"