Od 24 lutego z Ukrainy do Polski przyjechało ponad 1,5 mln osób. W sumie kraj ogarnięty wojną opuściło już ponad 2,5 mln mieszkańców. Pentagon ostrzega, że Rosja może użyć na Ukrainie broni chemicznej lub biologicznej, jednocześnie oskarżając o to USA, a obawy podziela prezydent naszego wschodniego sąsiada. Joe Biden ogłosił w piątek kolejne sankcje gospodarcze na Rosję, której gospodarka już odczuwa wcześniejsze ograniczenia.
Ludzie w wielu krajach wyszli na ulice, żeby protestować przeciwko wojnie. W sobotę w Warszawie przy ambasadzie rosyjskiej odbył się marsz, który był wyrazem wsparcia dla Ukrainy i sprzeciwem wobec konfliktu. Wśród tłumu można było dostrzec Idę Nowakowską i Joanne Kurską.
Ida Nowakowska i Joanna Kurska z dziećmi na marszu przeciw wojnie w Ukrainie
Potworności za naszą wschodnia granicą trwają. Ukraiński wywiad podał, że Rosjanie legalizują maruderstwo - czyli zabierają wszystko, czego potrzebują lokalnym mieszkańcom. Armia okrada cywilów, sklepy i magazyny. Towarzyszą temu liczne przypadki zabójstw, tortur i gwałtów - w tym wobec nieletnich. To prawdziwa katastrofa humanitarna.
Świat każdym gestem stara się powstrzymać wojnę. W Warszawie odbył się marsz w wyrazie solidarności dla Ukrainy. Na zdjęciach z wydarzenia, które do sieci wrzucił fotograf Marcin Wziontek, można zobaczyć, jak ramię w ramię idą Joanna Kurska i Ida Nowakowska. Obie zabrały ze sobą dzieci. Wiedzą, że ich przyszłość w ogromnej mierze zależy od tego, jak zakończy się konflikt.
Na marszu pojawiła się też Anna Popek:
W komentarzach słowa wsparcia dla każdego działania, które może przybliżyć koniec konfliktu. Zdjęcia w galerii.