I jak można się było spodziewać, to właśnie ona przyćmiła gości wydarzenia. A to za sprawą minimalistycznej kreacji zestawionej z imponującą biżuterią.
Żona księcia Williama włożyła czerwoną suknię swojej ulubionej projektantki Jenny Packham. Jednak wzrok wszystkich padł na tiarę. Po raz trzeci dopiero się zdarzyło, że Kate wystąpiła publicznie, mając na głowie tę wyjątkową ozdobę.
Sprawdziły się spekulacje tych, którzy sądzili, że z tej okazji księżna wybierze diamentową tiarę Królowej Matki. To wyjątkowy diadem z motywem kwiatów lotosu, stąd zresztą jej powszechna nazwa, Lotus Flower Tiara. Królowa Elżbieta z kolei wybrała tiarę wysadzaną szafirami.
Oprócz tiary księżna Kate dobrała do kreacji diamentowe kolczyki, szerokie bransolety, a na palcu błyszczał tradycyjnie pierścionek zaręczynowy.