Choć obecnie życie księżnej Kate należy do idealnych i wiele kobiet na świecie po prostu jej zazdrości, nie zawsze usłane było różami. W dzieciństwie, mama następcy brytyjskiego tronu była poniżana i wyśmiewana. Koleżanki z klasy jawnie dawały jej do zrozumienia, że jako osoba z mniejszej miejscowości jest nielubiana i nigdy nie trafi do ich paczki:
To była świetna szkoła, ale trzeba było umieć walczyć o swoje. Kate została klasową ofiarą (...) Strasznie ją nękano. Wyglądała chudo, blado i miała bardzo mało pewności siebie, opowiedziała jedna z uczennic szkoły – zdradziły jej znajome w książce Kate. Księżna Cambridge.
Głos w sprawie zabrała także ówczesna pani dyrektor szkoły, do której uczęszczała Kate:
Takie przypadki się zdarzają. Dziewczęta lubią tworzyć grupy i potrafią być okrutne dla osób, które do nich nie należą. Błyskawicznie wyłapują z tłumu słabsze koleżanki, robią z nich swoje ofiary. Z przykrością muszę przyznać, że Kate nie czuła się w szkole szczęśliwa – opowiedziała w wywiadzie dla Daily Mail.
Kiedy tylko rodzice księżnej dowiedzieli się o całej sprawie, natychmiast przenieśli ją do innej szkoły:
Kiedy do nas przyjechała, była bardzo cicha i zamknięta w sobie. Dołączenie do tak wielkiej szkoły jak Marlborough było trudne, ale szybko się wpasowała – wspomina jej była nauczycielka Joan Gall.
Teraz doskonale rozumiemy, skąd pomysł żony Williama, by zamiast prezentów ślubnych, ich goście wsparli finansowo fundację pomagającą prześladowanym dzieciom.