Jak wyjawiła Sally Bedell Smith w swojej nowej książce Charles: The Misunderstood Prince, Diana straciła ponad 10 kilogramów przed ślubem. W marcu, na cztery miesiące przed najważniejszym dniem w jej życiu, książę Karol wybrał się na sześć tygodni do Australii, Nowej Zelandii i Stanów Zjednoczonych z wizytą dyplomatyczną. Gdy wrócił do Wielkiej Brytanii, Diana wyglądała "alarmująco" i czuła się "onieśmielona i odizolowana" od mężczyzny, który miał zostać jej mężem.
Swoje "niedoskonałości" podczas oficjalnych wyjść, Diana tuszowała kreacjami z ciężkich materiałów i w stłumionych kolorach, najczęściej czarnym (przykładem jest pierwsze zdjęcie w galerii). Na co dzień zaś wybierała za duże bluzy.
Rzeczywiście, wystarczy zerknąć na zdjęcia z okresu przed ślubem i tuż po nim, by zauważyć, że Diana była niepokojąco drobna. A wszystko to przez romans mężczyzny, który miał ją kochać do śmierci.