Księżna Diana, według jej własnych słów, od początku wiedziała, że coś jest nie w porządku. Podejrzewała, że Karol miał romans i podejrzewała, że nie jest jej wierny. Nieszczęśliwe małżeństwo wpędziło ją w chorobę i nerwicę, ale znalazła sprytny sposób na to, by odegrać się na swoim mężu. Jaki? Odebrała mu... popularność.
Księżniczka Ludu była niezwykle rozchwytywana. Z dnia na dzień stała się ulubienicą tłumów, a podczas królewskiego tournee ludzie nawoływali, że chcą zobaczyć ją, a nie księcia Karola. W najnowszym dokumencie Netflixa na temat rodu Windsorów osoba z bliskiego otoczenia wyjawiła, że Karol był w totalnej furii:
Jak twierdzą, Diana z rozmysłem podsycała zainteresowanie mediów swoją osobą. Chciała zepchnąć męża z pantałyku i ukarać go za to, że wybrał inną kobietę niż tą, którą poślubił. Jak wiadomo, paparazzi ostatecznie doprowadzili do jej śmierci - ale za życia była pierwszą gwiazdą z prawdziwego zdarzenia.