Księżna Diana zmarła ponad 20 lat temu, ale jej ponadczasowe piękno nadal żyje. Od legendarnych kreacji, wciąż wspominanych przez fanów, przez klasyczny makijaż aż po styl uczesania - jej wpływ na modę i styl wielu kobiet jest niezaprzeczalny. Była żona księcia Karola zdecydowanie wyprzedzała swoje czasy, choćby błękitnym eyelinerem, zaczesanymi do tyłu włosami czy czerwonymi paznokciami. A co z perfumami?
Jak wyjawia The Express, jasnowłosa piękność miała kilka ulubionych zapachów, ale jeden pokochała w szczególności. Brytyjski tabloid twierdzi, że to właśnie ten zapach miała na sobie Diana w wieczór przed śmiertelnym w skutkach wypadkiem w Paryżu. Chodzi o Penhaligon's Bluebell, które nadal można kupić w drogeriach w Wielkiej Brytanii i w sklepach internetowych w Polsce. Flakonik kosztuje 98 funtów (ok. 230 złotych) i ma bardzo ciekawy zapach. To miks cytrusów, lilii, jaśminu i róż z wyczuwalnym aromatem cynamonu oraz goździków.
Opakowanie również jest wyjątkowe i w przedziwny sposób pasuje do Diany. Delikatny flakonik z niebieską wstążeczką w buduarowym stylu pięknie ozdobi każdą toaletkę.
Lubicie tego typu zapachy czy stawiacie na coś mocniejszego?