W 1995 roku Diana otrzymała bardzo niepokojącą wiadomość od jednej ze swoich poddanych, która cierpiała przez problemy w małżeństwie i była nimi niesamowicie przytłoczona. Emocje kobiety tak poruszyły Dianę, że postanowiła osobiście odpisać na list.
Księżna sympatyzowała z kobietą o imieniu Erika i wygląda na to, że świetnie rozumiała traumę, przez którą przechodzi. Sama w końcu przeżywała podobny ból podczas małżeńska z księciem Karolem.
Najdroższa Eriko, otrzymałam twój list i czytałam go z najwyższym zaniepokojeniem. Mam nadzieję, że mogę się wesprzeć w jakiekolwiek sposób. Ból, który przeżywasz w środku jest ogromny, a chęć zablokowania go, jak to nazywasz, jest naturalną reakcją osoby, która przechodzi przez taką traumę. Czytając pomiędzy wierszami twojego listu czuję, że jesteś bardzo specjalną kobietą, która zmaga się z niską samooceną przez sińce, z którymi musiałaś się zmierzyć - psychicznie i fizycznie. Wiem, że napisanie tego listu wymagało ogromnej odwagi, zwłaszcza z taką szczerością, więc wierze, że i dla ciebie pojawi się światełko na końcu tunelu. Myślę o tobie, trzymaj się. Wiele miłości, D. – napisała księżna.
Szkoda, że sama Diana nie zaznała takiego wsparcia.