Dla księżnej Diany ważniejszy od księcia Karola był inny przystojniak. Upokorzyła go na oczach całego Białego Domu!
Goście Białego Domu i para prezydencka kompletnie zignorowali księcia Karola podczas wizyty książęcej pary w USA. Wszystko przez taniec księżnej Diany i Johna Travolty, który poprosił Królową Ludzkich Serc do tańca. Zawojowali parkiet, a zdjęcia z tego wieczoru zrobiły furorę. Co dokładnie zaszło?
O tym, że w małżeństwie księcia Karola i księżnej Diany to ona była prawdziwą gwiazdą, wiedzieli wszyscy. Nie raz i nie dwa mówiło się, że przyszły król Anglii jest zazdrosny o popularność żony. Lady Di stała się prawdziwą medialną sensacją, a jej poczynania z zapartym tchem śledził cały świat. Najlepiej widać to było podczas pamiętnej wizyty pary w Białym Domu.
Ówczesny prezydent Ronald Reagan i jego żona Nancy Reagan, wyprawili wystawne przyjęcie na rzecz książęcej pary. Na parkiecie w sali balowej Białego Domu bawili się dostojnicy, politycy, artyści i gwiazdy Hollywood. Pomiędzy nimi znajdował się będący wówczas u szczytu popularności John Travolta oraz Clint Eastwood. W pewnym momencie aktor podszedł do księżnej i poprosił ją do tańca, a oczy wszystkich skupiły się właśnie na nich:
Tuż po pierwszym tańcu Reaganów i książęcej pary, Nancy podeszła do Johna i powiedziała: "Już czas, mój drogi". Podszedł wtedy do stolika księżnej Diany i poprosił ją do tańca. Diana mówiła później: "Byłam strasznie podekscytowana". Wszyscy zniknęli z parkietu jak za dotknięciem magicznej różdżki i patrzyli jak tańczą, kompletnie ignorując księcia Karola, który tańczył wtedy z baletnicą Suzanne Farrell. - wyjawiła królewska biografistka
Nic dziwnego, że na zdjęciach z tego przyjęcia Diana promienieje, a Karol sprawia wrażenie jeszcze bardziej nadąsanego niż zwykle...