Książulo zjadł OLBRZYMIĄ porcję jedzenia za grosze. "Jak dla świń"

Książulo udał się spontanicznie do restauracji na warszawskim Tarchominie, która przyciągnęła go wysoką oceną w Google'u. Już po wejściu do lokalu był zaszokowany serwowanymi porcjami i cenami za poszczególne dania. Choć w większości dobrze ocenił posiłki, to nie wszystko mu posmakowało.

KsiążuloKsiążulo
Źródło zdjęć: © YouTube@ksiazulopl
Sergiusz Królak

Książulo udał się "z partyzanta" do lokalu "Obiady domowe" na warszawskim Tarchominie, o którym słyszał, że są tam "wielkie porcje, super ceny i domowy smak". Dodał, że obiekt ma wysoką ocenę w Google, bo aż 4,8/5 z ponad 1,3 tys. opinii. Stojąc w kolejce do wejścia, zrobił wywiad środowiskowy i nasłuchał się samych superlatyw o tym miejscu, a przed złożeniem zamówienia nie krył zaskoczenia wielkością serwowanych porcji. "Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Nawet na All Inclusive se tyle nie nakładam, bo się wstydzę" – podsumował.


WIDEO
Zrobiliśmy test mrożonych pizz. Czy pizza Książula okaże się najlepsza?

Książulo odwiedził bar mleczny w Warszawie. "Nie z tej ziemi"

Książulo po złożeniu zamówienia nie krył zaskoczenia tym, co dostał. "Dziś chyba odkryliśmy coś nie z tej ziemi. To, jak to wygląda, ile tego jest..." – powiedział przed skosztowaniem pierwszego dania, czyli kotleta schabowego z ziemniakami i zasmażaną kapustą z kiełbasą. Za solidną porcję obiadu zapłacił tylko 32 zł. Podsumował:

Patrząc na tę porcję, można śmiało powiedzieć, że to jest na dwie osoby. (...) Nie wiem, czy zmieściłby i zupę, i drugie [danie]. To już jest naprawdę przegięcie pały, jak dla świń! (...) To jest nie do przejedzenia.

"Schabowy – gruby, pachnie jak szkolny, babciny, tłusty. (…) Normalnie wcinamy mięcho, a nie panierę. Mega mięciutki. (...) Naprawdę świetny, dużo lepszy od schabowego z klasycznego baru mlecznego. Zazwyczaj są to cieniachy" – zachwycił się Książulo. Zasmakowała mu też kapusta, choć stwierdził, że następnym razem nie dodawałby do niej kiełbasy, bo sam kotlet dostarcza mu wystarczającej ilości mięsa.

Książulo
Książulo nie krył zachwytów nad jedzeniem z "Obiadów domowych" © YouTube@ksiazulo

Książulo następnie spróbował kotleta mielonego w sosie śliwkowym i ziemniakami do których dobrał burak i marchewkę w zasmażce. "Jakie to jest mięsne! (...) To jest też zbite, nie ma buły. Może coś jest, ale ogólnie to jemy mięsną kulę" – ocenił. Później znów podkreślił wyjątkowo duże porcje serwowane w "Obiadach domowych", mówiąc:

W ogóle wydaje mi się, że jeszcze nigdy nigdzie nie spotkaliśmy takich porcji. (...) Nigdy nie widziałem miejsca z takimi porcjami.
Książulo
Książulo był zachwycony kotletem mielonym z "Obiadów domowych" © YouTube@ksiazulo

Książulo zjadł zupy z "Obiadów domowych". Nie wszystkie mu posmakowały

Książulo następnie skosztował żurku z jajem i białą kiełbasą za 18 zł. "Już wiem, że w tym roku na żadnym jarmarku w Polsce nie zjem lepszego żurku. Same płyny są już tak pełne, tak mięsne, tak kwaśne... (...) To nie smakuje jak najtańszy żurek. To jest naprawdę smaczne i porcja znowu jest olbrzymia. Szczerze? Jeśli nie jesteście knurem i nie jesteście jakoś mocno wygłodniali, to samym żurkiem się najecie" – zachwycił się youtuber. Dobrze ocenił rosół (10 zł za porcję), który jednak uznał za mało tłusty.

Książulo skrytykował dwie kolejne zupy, które kupił w "Obiadach domowych". Najpierw nie posmakowała mu zupa ogórkowa (10 zł), o której powiedział:

Martwi mnie, że mało ogórka w niej pływa, ale dużo ziemniaka i kopru. (...) Pierwszy raz mam coś niedobrego, słaba zupa. (...) Pachnie ogórkiem dosyć mocno, ale w smaku jest jakby trochę gorzka i sztucznie, dziwnie kwaśna. (...) Ciągnie mi jakimś barszczem białym, nie smakuje mi ta zupa.

"Pachnie dziwnie, jak żadna zupa pomidorowa wcześniej. Pachnie jak słodki sos do pizzy. (...) Bardzo dziwna, naprawdę bardzo słodka. To smakuje, jakby nie było na rosole, tylko jakby to były pomidory zmielone z cukrem. (...) Jest trochę marchewkowa, więc może przez to jest za słodka?" – stwierdził, jedząc zupę pomidorową (10 zł).

Książulo źle ocenił także pierogi w mięsem za 27 zł, które uznał za "bardzo glutowate, mokre i rozlazłe", po czym zauważył, że danie ma za mało farszu w porównaniu z ilością ciasta. "Słabiuśkie te pierogi, liczyłem na więcej. (...) Są strasznie jałowe, strasznie zapychające, glutowate i niedobre. Słabe, słabe..." – podsumował. Podobnie źle zrecenzował pierogi z serem. "Ciasto jest grube, smakuje jak klucha. Słabizna" – uznał.

Książulo miał też uwagi do kolejnych dań, w tym do żeberek w sosie. Na koniec powiedział:

Po schabowym było coraz gorzej. (…) Była podnieta na początku, trzeba im oddać za cenę i za porcje, bo jest to wszystko olbrzymie i na pewno nie wyjdziecie głodni, i portfel nie zaboli.
Książulo
Książulo zjadł dwie zupy z "Obiadów domowych" © YouTube@ksiazulopl
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!