Nie od dziś wiadomo, że książę jest wielkim fanem piłki nożnej. We wtorek jego ulubiona drużyna - Aston Villa - odniosła spektakularne zwycięstwo, a przyszły następca tronu nie krył swojej radości z tego powodu. Jak donosi Mirror, podczas rozmowy z fanami książę William nieco się zapędził:
Inspiracją dla tego imienia był Jack Grealish, zawodnik, który oddał zwycięskiego gola w walce przeciwko Cardiff City. Po meczu piłkarz wręczył Williamowi koszulkę, w której strzelił najważniejszą bramkę tego spotkania - prezent, który genialnie ozdobi pokoik małego księcia gdy już pojawi się na świecie.
Trzecie dziecko Williama i Kate pojawi się wśród nas już niedługo, a szpital rozpoczął gorączkowe przygotowania do powitania go na świecie. Bukmacherzy z kolei wciąż obstawiają imiona kolejnego następcy tronu - jeśli będzie to chłopiec, według specjalistów będzie nazwany Albertem lub Arturem. Popularnym wyborem jest również Filip.
Jeśli dziewczynka - Alice lub Mary.
Jak myślicie, czy wnuk królowej Elżbiety II właśnie zaliczył drobną wpadkę i wydał płeć swojego dziecka pod wpływem sportowych emocji? ;)