W tym tygodniu syn Elżbiety II zwiedzał Katedrę w Durham. Wiele osób, mimo przenikliwego zimna, przyszło powitać księcia, zrobić sobie z nim zdjęcie i uścisnąć mu dłoń. Kiedy książę z uśmiechem witał się z mieszkańcami Durham, to co nastąpiło chwilę później wprawiło wszystkich w osłupienie – otóż jedna z kobiet stojących w pierwszej linii za barierkami oddzielającymi księcia od tłumu, podczas grzecznościowej wymiany zdań, rzuciła się Karolowi na szyję i mocno go przytuliła!
Zapytana przez reporterów dlaczego to zrobiła odparła szczerze:
To pierwszy taki przypadek od 1994 roku, kiedy ktoś z podwładnych tak wyraźnie przekroczył wyznaczoną granicę. Ochrona księcia delikatnie, ale stanowczo zareagowała na zaistniałą sytuację. Sam Karol zdawał się być rozbawiony i zupełnie nie miał pretensji do podekscytowanej fanki.