Książę Karol był przesłuchiwany w sprawie śmierci Diany. Dlaczego?
1 lipca byłyby 60. urodziny zmarłej księżniczki, gdyby nie zginęła w tajemniczym wypadku samochodowym w paryskim tunelu prawie 24 lata temu. Publikacje mówią, że Diana zmarła w wieku 36 lat wraz ze swoim kochankiem Dodim Fayedem, ponieważ jej kierowca był pijany, a fotografowie jeżdżący na motocyklach ścigali ją. Karol nigdy nie był w stanie pozbyć się plotek, że był w jakiś sposób zamieszany w jej śmierć.
Zaledwie kilka dni przed ceremonią odsłonięcia pomnika Diany, brytyjska gazeta „Daily Mail” opublikowała rewelacje na swojej stronie. Przypomniała, że Karol został zaciągnięty na komendę policji, aby odpowiedzieć na nurtujące śledczych pytania, wywołane jawnymi oskarżeniami Diany. Pisała w liście:
Diana przedstawiła te zaskakujące twierdzenia w 1995, spisując je i zostawiając kawałek papieru w spiżarni w Pałacu Kensington dla swojego zaufanego lokaja Paula Burrella. W notatce Diana oskarżyła Karola o planowanie awarii hamulców, aby utorować sobie drogę, by poślubić Tiggy Legge-Bourke, nianię ich dzieci.
Rewelacje gazety potwierdził lord Stevens, ówczesny szef policji Met, która kieruje Królewskim Oddziałem Ochronnym, że przesłuchiwał księcia 6 grudnia 2005 r. w St. James's Palace – podobno przez cztery godziny. Podczas rozmowy Karol upierał się, że nie wie, dlaczego Diana napisała coś takiego, a Lord Stevens mówi, że przyszły król był przesłuchiwany jako świadek, a nie podejrzany. Książę twierdził, że nie wiedział nic o notatce, dopóki nie została opublikowana w mediach.
Trudnego czasu Karola nie ułatwiają także napięte stosunki z Harrym. Nic dziwnego, że na czas jego obecności w Anglii, żeby nie zaogniać sytuacji, zaszył się w Szkocji.