Po 20 latach od śmierci księżnej Diany, William i Harry uporali się ze swoimi demonami i wybaczyli ojcu na przykład to, że kazał im w dniu pogrzebu matki iść za jej trumną. Synowie Karola mówią teraz o zdrowiu psychicznym jako podstawie funkcjonowania, angażują się w akcje charytatywne dotyczące tego tematu i udzielili kilku wywiadów, w których szczerze mówili o wychowywaniu się w sztywnej rodzinie królewskiej i braku emocjonalnej więzi z jej członkami.
Trudne czasy to już raczej przeszłość - William ma swoją rodzinę ze wspierającą i uśmiechniętą Kate u boku, a Harry właśnie oświadczył się dziewczynie z zupełnie innego świata niż Windsorowie. Ich relacje z ojcem są zupełnie inne niż naście lat temu. Pewnie dlatego Harry nie miał problemu, żeby po raz pierwszy od dawna porozmawiać z ojcem na antenie brytyjskiego radia.
Syn pytał Karola o najważniejsze dla niego kwestie, ale w pewnym momencie rozmowa zeszła na inne kwestie. Harry z dumą wyznał ojcu:
Dumny Karol pochwalił syna (jak na siebie) bardzo wylewnie:
Być może nie jest to najbardziej czuła rozmowa między ojcem i synem, ale początki zawsze bywają trudne.