Krzysztof Zalewski rzadko mówi o SYNU. W nowym wywiadzie zdobył się na wyznanie
Krzysztof Zalewski ma syna ze swoją byłą partnerką, Olgą Tuszewską. Choć zwykle trzyma rodzinne sprawy z dala od blasku scenicznych reflektorów, to w "Dzień dobry TVN" opowiedział o chłopcu. – Późno chodzi spać, rano trzeba go zwlec do przedszkola – ujawnił.
Krzysztof Zalewski od lat uchodzi za jedną z najważniejszych postaci współczesnej sceny muzycznej. Choć publiczność zna go przede wszystkim jako charyzmatycznego wokalistę i multiinstrumentalistę, to w życiu prywatnym odgrywa jeszcze jedną rolę – jest ojcem. Jego syn, Lew, przyszedł na świat w 2018 roku i jest oczkiem w głowie taty. Zalewski raczej nie opowiada o nim w mediach, ale ostatnio zrobił wyjątek.
Krzysztof Ibisz o dojrzałym ojcostwie. Jakie są jego plusy, a jakie minusy zdaniem prezentera? "Bóg sprzyja przygotowanym"
Krzysztof Zalewski w "Dzień dobry TVN" powiedział o byciu tatą
Krzysztof Zalewski opowiedział nieco więcej o życiu prywatnym w programie "Dzień Dobry TVN", w którym zaśmiał się, że koncertowe trasy bywają dla niego większym luksusem niż codzienność z synem. Powiedział:
Z jednej strony męczą te przejazdy, ale z drugiej – to są wakacje. Jeśli nie mam przed sobą 600 km do przejechania, to mogę się wyspać, a na co dzień to nie jest takie oczywiste. Mój syn późno chodzi spać, rano trzeba go zwlec do przedszkola, zerówki. Dziś spałem osiem godzin. To dla mnie jak wygrana na loterii. Więc nie mówcie mi, że trasa męczy!
PRZECZYTAJ TAKŻE: Krzysztof Zalewski o przemianie, ojcostwie i przywiązaniu do ojczyzny. "Jest straszna żółć w ludziach"
Krzysztof Zalewski o małym Lwie
Jakiś czas wcześniej, na kanapie programu "Pytania na śniadanie", Krzysztof Zalewski zdradził, że w domu "nie ma statusu gwiazdy", bo jego syn często zabrania mu śpiewać. Powiedział:
Czasami, jak z nim pośpiewam oktawę niżej jakiś numer, który wymyślił, to jest okej, ale nie lubi moich solowych popisów.
Artysta w cytowanej rozmowie wspominał też, że Lew nie był zachwycony jego pierwszym koncertem i z dziecięcą bezpośredniością wypalił:
Za głośno śpiewasz.