Krzysztof Zalewski zyskał szeroką popularność, wygrywając drugą edycję programu "Idol". Ten sukces otworzył mu drzwi do kariery muzycznej i pozwolił na zdobycie licznej rzeszy fanów. Mimo że jego kariera muzyczna rozwijała się dynamicznie, życie prywatne skrywało wiele tajemnic.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Marcin Mroczek o "M jak Miłość" i Kasi Cichopek w „Halo, tu Polsat”
Zmiany w życiu Krzysztofa Zalewskiego. Rzucił się w wir pracy
Kilka tygodni temu media obiegły informacje na temat rozstania Krzysztofa Zalewskiego z życiową partnerką. Para od dłuższego czasu miała kryzys i próbowała naprawić swoją relację. To jednak im się nie udało i od kilku tygodni nie są już razem. Być może to właśnie z tego względu muzyk angażuje się ostatnio w wiele projektów zawodowych. Cały czas gra koncerty, a także - jak podaje Świat Gwiazd - już niebawem ma wystąpić w komedii romantycznej "Skąd się biorą misie?", gdzie otrzymał główną rolę.
Krzysztof Zalewski poznał swojego ojca jako nastolatek. Mężczyzna nie wiedział o jego istnieniu, a dziś pęka z dumy
Krzysztof Zalewski przez długie lata nie wiedział, kto jest jego biologicznym ojcem. Ta tajemnica została rozwiązana dopiero, gdy był nastolatkiem, a jego matka chorowała na nowotwór. Okazało się, że jego ojcem jest aktor, Stanisław Brejdygant. Szerszej publiczności znany jest z roli Janusza Zamojdowskiego w "Klanie", ale pojawił się również w "Klerze" czy "Dziewczynach ze Lwowa". Co ciekawe on również nie wiedział o istnieniu swojego syna. Gdy panowie się poznali, szybko nawiązali kontakt, który pielęgnują do dziś. Artysta jest niezwykle szczęśliwy, że Krzysztof poszedł w jego ślady i często pojawia się na ekranie. Jak podaje Świat Gwiazd, Stanisław Brejdygant jest z niego bardzo dumny.
Jest niezwykle dumny, że Krzyś idzie w jego ślady (...) Daje mu warsztatowe wskazówki, dzieli własnymi doświadczeniami z pracy przed kamerą i przede wszystkim kibicuje z całego serca. Panowie starają się nadrobić stracony czas - powiedziała przyjaciółka rodziny we wspomnianej rozmowie.