Krystyna Prońko REAGUJE na wyznanie Maryli Rodowicz o ich konflikcie. Jej słowa nie załagodzą sporu...
Maryla Rodowicz niedawno ujawniła, że pozostaje w konflikcie z Krystyną Prońko. Piosenkarka już odniosła się gorzkich słów "królowej polskiej estrady". – Jeśli żywi się skandalami, to jej prywatna sprawa – stwierdziła.
Maryla Rodowicz niedawno gościła w podcaście "Bliskoznaczni", w którym porozmawiała z Katarzyną Nosowską i Błażejem Krajewskim m.in. o realiach branży muzycznej w Polsce. Współprowadząca audycję w pewnym momencie zapytała wykonawczynię hitu "Małgośka" o konflikty z innymi gwiazdami polskiej sceny. Rodowicz wówczas ujawniła, że od dawna nie jest jej po drodze z Krystyną Prońko.
Maryla Rodowicz nagrała duet z Dawidem Kwiatkowskim. "Bardzo mnie zaskoczył"
Krystyna Prońko reaguje na wyznanie Maryli Rodowicz
Piosenkarka, znana m.in. z przeboju "Jesteś lekiem na całe zło", odniosła się do słów Maryli Rodowicz w rozmowie z redakcją Plotka. Zapytana o konflikt, odpowiedziała:
Jeśli pani Maryla tak uważa, to pewnie dla niej jest, dla mnie nie. Z mojej strony nie [ma konfliktu – red.], a jeśli pani Maryla żywi się skandalami, to jej prywatna sprawa.
Maryla Rodowicz opowiedziała o konflikcie z Krystyną Prońko
Maryla Rodowicz w cytowanym podcaście wyjaśniła, że jej konflikt z Krystyną Prońko zaczął się lata temu na Dniach Kultury Polskiej w Petersburgu, na którym obie wystąpiły. 80-latka zaznaczyła, że była już wówczas dużą gwiazdą w ówczesnym Leningradzie, w przeciwieństwie do swojej koleżanki ze sceny, po czym opowiedziała:
Przyjeżdżamy pociągiem i na tym domu kultury (...) wisi moje wielkie zdjęcie. Ona: "Dlaczego jej zdjęcie wisi, a nie moje?". I tak to się zaczęło...
ZOBACZ TEŻ: Krystynę Prońko i Majkę Jeżowską łączył jeden mężczyzna? O ich przeboju mówiła cała Polska
Maryla Rodowicz w książce pt. "Niech żyje bal" z 1991 roku ujawniła, że Krystyna Prońko miała zasabotować jeden z jej występów na festiwalu w Opolu. Napisała:
Utwór "Hej, żeglujże, żeglarzu" nagrałam w Programie III Polskiego Radia. W myśl regulaminu oceniane mogły być tylko piosenki premierowe, a więc nieprezentowane wcześniej nigdzie na antenie. Koleżanka Prońko usłyszała jednak w jakieś radiowej audycji moje "dzieło" i doniosła na mnie.