Kris była tak zdenerwowana, że można odnieśliśmy wrażenie, że nie panuje nad emocjami. W końcu wyznała, że wolałaby nie poznać Bruce'a. Użyła też w stosunku do niego formy męskoosobowej. Przypadek czy celowe działanie?
Na ile było to szczere wyznanie, a na ile efekt wzburzenia - trudno orzec. Na pewno nikt nie chciałby usłyszeć od byłej żony, że ta wolałby go nigdy nie spotkać. Niedawno amerykańskie media donosiły o powtórnym ślubie pary. Ale teraz już nie ma o czym mówić.... Wcześniej Kris wyznała, że nie znosi aktualnego imienia swojego byłego męża. Teraz zadała mu drugi cios.