Nowa metoda wykonywania testów przyśpiesza je 5-krotnie
Śląski Park Technologii Medycznych Kardio-Med Silesia w Zabrzu to kolejne laboratorium, które dołączyło do grupy placówek wykonujących testy na obecność koronawirusa SARS-CoV-2. Naukowcy, by przyspieszyć prace oraz dodatkowo obniżyć koszty badań, sięgnęli po aparaturę, która zautomatyzowała cały proces.
Testy wykrywające obecność koronawirusa są w Polsce przeprowadzane zazwyczaj za pomocą "reakcji PCR w czasie rzeczywistym". Ta powszechna metoda została zastosowana także w innych regionach na świecie. Jednak przy jej wykonywaniu angażuje się zdecydowaną większość pracowników, którzy muszą posiadać na sobie specjalistyczną odzież ochronną oraz inne środki ochrony. To sprawia, że badania są niezwykle kosztowne i zajmują bardzo dużo czasu. Co więcej, na całym świecie brakuje odpowiednich środków ochronnych, ten problem dotyczy również niestety Polski, co zauważył także prezes Śląskiego Parku Technologii Medycznych Kardio-Med Silesia Adam Konka w rozmowie z PAP.
Rewolucja w wykonywaniu testów na koronawirusa
Nowa metoda zastosowana przez specjalistów z Kardio-Med Silesia, pozwala pracownikowi w rekordowym czasie przeprowadzić, aż 16 izolacji dla 16 pacjentów. Ten czas to zaledwie 45 minut! Dodatkowo drugi laborant może prowadzić w tym samym czasie ręczną izolację w innych próbkach.
Sprzęt, dzięki któremu możliwe są badania, został ufundowany m.in. przez Polską Grupę Górniczą. Do pomocy dla laboratorium w Zabrzu przyłączyły się także służby kryzysowe wojewody śląskiego, Agencja Rozwoju Przemysłu, Bank Gospodarstwa Krajowego czy Instytut Medycyny Pracy w Łodzi.
Dzięki temu udało się w ciągu ostatnich 24 godzin przebadać 415 próbek.