Nic więc dziwnego, że zainteresowanie biletami było ogromne. Niestety, nie wszystkim udało się ten bilet kupić. A wszystko przez praktykę tzw. "koników", którzy wykupili większość wejściówek w niższych cenach (od 60 zł do 110 zł), by móc sprzedawać je w sieci w o wiele wyższej cenie. Jak przekonuje biuro prasowe, za rok ma nie dochodzić do takich sytuacji:
Wprowadziliśmy limity sprzedaży, ale nieuczciwe osoby obeszły je wpisując się na listę po kilka razy lub podstawiając staczy. Rozwiązaniem byłaby sprzedaż internetowa, która da wszystkim jednakowe szanse. Zwlekaliśmy z tym, ponieważ pojawiały się głosy, że osoby starsze, które nie korzystają z internetu, nie będą miały szans na bilety - tłumaczy Agnieszka Jurowicz, wicedyrektor Narodowego Centrum Polskiej Piosenki.
Wybieracie się na Festiwal w Opolu?