Werbował je osobiście za pomocą ogłoszeń w internecie. Prosił o zdjęcia sylwetki i twarzy, a następnie, po wstępnej ocenie, zapraszał do swojego biura w Warszawie. Mówił, że będą hostessami reklamującymi ekskluzywne alkohole, a w rzeczywistości, za ich własne pieniądze, wysyłał swoje ofiary do zagranicznych domów publicznych. Uczył kobiety podstawowych zwrotów po włosku i grecku oraz udzielał wskazówek dotyczących ubioru - po takiej odprawie wsiadały do samolotu i opuszczały kraj.
Na miejscu czekała rezydentka, do której należało przydzielanie niczego nieświadomych hostess do odpowiednich klubów. Dopiero tam orientowały się, że coś jest nie w porządku. Nie mając innego wyjścia, zmuszone były do kupczenia swoim ciałem nawet przez kilka lat - niektórym udało się uciec z pomocą rodziny i przyjaciół, lub przy asyście Fundacji La Strada.
Krakowski Sąd Okręgowy skazał Konrada M. na 6,5 roku za kratkami - skazany nie stawił się na rozprawie, jego prawniczka również nie chciała rozmawiać z dziennikarzami.