Ja się ratuje pysznymi rzeczami w moim domu, czyli wszystkimi zapachami, które dobiegają z kuchni bo uwielbiam gotować. To poprawia mi nastrój. Kiedy zbliża się jesień w moim domu jest zawsze wieczorami pełno świec i mam wrażenie, że ten klimat domowy dodaje takiego charakteru tej pogodzie, którą mamy za oknem i czasami lubię takie weekendy kiedy mam wolne, kiedy pada i kiedy mogę odpalić sobie fajny film, zrobić sobie grzańca i mam wrażenie, że wtedy się relaksuje, pomimo tej okropnej pogody.
Oprócz gotowania i oglądania filmów, Klaudia ma jeszcze jeden sposób na poprawienie sobie nastroju i odpoczynek. Są to egzotyczne wakacje:
Jeszcze nic nie jest zaplanowane, ale bardzo bym chciała, żeby było ciepło. Myślę, że to może być Tajlandia, bo to chyba najlepszy okres, żeby tam wylecieć.
Cała rozmowa poniżej.