Kinga Rusin o śmierci Pawła Adamowicza. Jej kontrowersyjny wpis miał być jeszcze bardziej mocny [WIDEO]
Kinga Rusin po śmierci Pawła Adamowicza opublikowała mocny wpis na Instagramie. Dlaczego aż tydzień powstrzymywała się z podzieleniem się swoimi przemyśleniami na temat tragicznego w skutkach zamachu?
Zabójstwo Pawła Adamowicza wstrząsnęło całym krajem. Prezydent Gdańska został brutalnie zamordowany podczas 27 finału WOŚP-u. Pomimo pięciogodzinnej operacji pod okiem kilku specjalistów, 53-latek zmarł. Sprawę skomentowało wiele osób związanych ze światem polityki i mediów, jedną z nich była Kinga Rusin.
Dziennikarka po pogrzebie Adamowicza opublikowała poruszający i długi wpis, w którym podzieliła się z internautami swoimi przemyśleniami na temat "prawdy o zabójstwie". W rozmowie z naszą reporterką Kinga zaznaczyła, że nie bez powodu wstrzymywała się ze swoim komentarzem aż przez tydzień:
Napisałam to, co trzymałam gdzieś w sobie przez cały tydzień. Byłam jedną z niewielu osób, które faktycznie zamilkły po śmierci Pawła Adamowicza. Ja nic nie pisałam, bo wszystkie słowa, które przychodziły mi do głowy były bardzo, bardzo mocne. A to był czas wielkiego smutku, żałoby i chciałam, żeby to, co napiszę i przemyślę, było uzewnętrznieniem tego, co myślałam. (…) Tak więc wszystko, co miałam do powiedzenia zostało ujęte w tym jednym poście.
Rozmowę z Kingą i jej wpis znajdziecie poniżej.