Trzeba przyznać, że naprawdę robi wrażenie. Delikatna, romantyczna i bardzo subtelna, podkreśla radość i niecierpliwe oczekiwanie na narodziny maluszka. Warta uwagi jest również stylizacja Kingi – sukienka w kolorze pudrowego błękitu, włosy skręcone w dziewczęce loki i białe kwiaty utrzymujące je w miejscu zdecydowanie wpisują się idealnie w koncepcję sesji. Plaża, ocean, morska bryza i ukochany u boku. Wystarczy jeden rzut oka na zdjęcie by wiedzieć, że Chet jest niesamowicie dumny. Ostrożnie i z czułością dotyka brzucha Kingi i wpatruje się w niego rozmarzonym wzrokiem.
Zwróćcie też uwagę na kolorystykę: błękitne baloniki, błękitna sukienka... Czyżby Kinga spodziewała się chłopca? Patrząc na to jak promiennie wygląda i jak rozkwitła w trakcie ostatnich tygodni – kierując się oczywiście przesądami – można w to bez problemu uwierzyć.
Jak wam się podoba? My jesteśmy zachwyceni i nie możemy doczekać się podobnej sesji, już po narodzinach maleństwa!