Rygorystyczna dieta, dziesiątki godzin na siłowni, odmawianie sobie czegokolwiek z kaloriami itd... Nic dziwnego, że po pokazie kiedy emocje zeszły i odezwały się brzuchy, dziewczyny postanowiły odbić sobie tygodnie umartwiania się i po pokazie urwały się do francuskiej restauracji Ferdi Paris, w której - jak zarzeka się Kim Kardashian - serwują najlepsze hamburgery.
Kendall i Gigi zamówiły po hamburgerze i mac'n'cheese, czyli makaron w gęstym serowym sosie. Na koniec uczty wzniosły toast mrożoną Margaritą, a całość udokumentowały na Snapie.
Na ich miejscu zrobilibyśmy totalnie to samo, tylko może niekoniecznie zamawialibyśmy w pięciogwiazdkowej francuskiej restauracji hamburgery ;)