Daniel Martyniuk zapowiada WALKĘ. "Będzie mi płacił do końca życia"

Daniel Martyniuk nie tylko próbuje ratować swoje dobre imię, ale zapowiedział także podjęcie kroków prawnych. Po poniedziałkowej lawinie instagramowych relacji, syn Zenona Martyniuka znów walczy w sieci. "Będzie mi płacił do końca życia" – grzmi o dziennikarzu.

Daniel Martyniuk broni żony, którą wcześniej atakowałDaniel Martyniuk broni żony, którą wcześniej atakował
Źródło zdjęć: © instagram @di_em_em, tiktok @daniel_martyniuk00

Trwa kolejna fala wzmożonej aktywności Daniela Martyniuka. W poniedziałek uwiecznił na swoim profilu ostrą kłótnię z mamą Danutą Martyniuk, a także pokazał nagranie z żoną Faustyną, na którym doszło do rękoczynów.


WIDEO
Przemysław Klima o napiwkach i diecie przyszłej mamy. Zdradził płeć dziecka!


Daniel Martyniuk zapowiada walkę z dziennikarzem. "Nigdzie nie znajdzie pracy"

Pokłosiem udostępnionego nagrania Daniela Martyniuka z żoną były artykuły na ten temat w sieci. Celebrycie nie spodobało się zachowanie dziennikarzy. Martyniuk chce doprowadzić jednego z nich do sali sądowej. Ponownie udostępnił film, który przedstawia spięcie z żoną. Dodał do tego wymowny opis.

Jednostronny atak opisywany przez "Super Express" jako bójka! Kierują wszystko w moją osobę, robiąc coś strasznego drugiej osobie. Redaktor, który to napisał, będzie mi płacił odszkodowanie do końca życia i nigdy nigdzie nie znajdzie pracy – napisał Daniel Martyniuk.

Nagrania z poniedziałku, które Martyniuk zdążył usunąć, znów pojawiły się na jego profilu. Celebryta uważa, że media zmanipulowały odbiorców.

Tylko ze względu na fałszywe opisy tego filmu dodaję ten post. Jak można mówić publicznie, że czarne to jest białe? To jest niedopuszczalne, udostępnię ten film wszędzie, gdzie się da z dodatkiem treści opisanej przez "Super Express" – wojuje Martyniuk.

Daniel Martyniuk chce ratować wizerunek. Wydał oświadczenie

W tym samym czasie Daniel Martyniuk próbuje ratować swoje dobre imię. "Nie jestem cwaniakiem, jestem cichy człowiek" - napisał na Instagramie. W jego przypadku standardową zagrywką była też publikacja zdjęcia swojego syna. Wizerunek małego Floriana miał najpewniej załagodzić opinie internautów, lecz wpis zyskał dość osobliwy wydźwięk w zestawieniu z tym, co Daniel napisał jeszcze w tym samym oświadczeniu.

Nie cierpię ludzi, którzy się wywyższają, a ja nigdy taki nie byłem. Ja znam swoją wartość, nie jestem cwaniakiem, jestem cichy człowiek. Dlatego mnie nie poznaliście, a ktoś przedstawił mnie w złym świetle. Ja jestem spokojny, ale walczę o prawdę... – zadeklarował Martyniuk.
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © tiktok @daniel_martyniuk00
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE