Katarzyna od lat jest wielką pasjonatką koni. To one pomogły jej wyleczyć się z depresji. 32-latka wyjechała nawet do Szwajcarii, aby tam nauczyć się kilku ciekawych metod pracy z nimi. Kiedy wróciła do Polski, a właściwie do Krakowa, po długim pobycie w szwajcarskim Döttingen, została u nas uznana za specjalistkę w zakresie zaklinania koni! Teraz jej wiedza może posłużyć innym, ponieważ jak informuje tygodnik "Świat i ludzie", Katarzyna dostała pracę jako wykładowca na Uniwersytecie Jagiellońskim!
Pani Maryla jeszcze jakiś czas temu była bardzo sceptyczna co do zawodu córki. Na szczęście teraz docenia jej wiedzę:
Gratulacje!