Zarzucano jej, że sama wcześniej w dramatycznym apelu prosiła o pozostanie w domach, a spowodowała, że ludzie zgromadzili się wokół sceny.
Kasia Kowalska odpowiada na zarzuty internautów
Jak podawała Gazeta Wyborcza, sprawę organizacji koncertu Kasi Kowalskiej w Ciechanowie zaczęła badać policja i prokuratura. Od kilku tygodni, w związku z epidemią koronawirusa, w Polsce obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób.
Na nagraniach koncertu, które trafiły do internetu, widać, że w pobliżu sceny mogło znajdować się znacznie więcej osób, niż dopuszczają przepisy. Wirtualna Polska ustaliła, że organizatorom koncertu grozi kara w wysokości nawet 30 tys. zł, którą może nałożyć w drodze decyzji administracyjnej Powiatowy Inspektor Sanitarny.
Kasia Kowalska postanowiła odpowiedzieć na skierowane w jej kierunku ataki za brak maski podczas koncertu i to, że sprowokował sytuację zagrożenia dla uczestników koncertu. Na Instagramie opublikowała post, który opatrzyła zdjęciem, na którym pozuje w makabrycznej masce.