Ostatnio Kasia opublikowała cudowne zdjęcie, które powstało za kulisami jesiennej sesji dla Gali. Aktorka wtulona w swojego męża popija gorący napój, oboje są przykryci ciepłym kocem. Ktoś zarzucił im, że ich miłość jest na pokaz. Okazuje się, że autor komentarza to zwykły wirtualny "troll":
Cichopek odkryła, że często za tego typu działaniami stoją duże firmy, które zatrudniają osoby do publikowania obraźliwych komentarzy. A to wszystko po to, aby im zaszkodzić przy pozyskiwaniu potencjalnych kontraktów reklamowych:
Wiedzieliście o tym?