Początki w modelingu nie były dla niej jednak łatwe. Gwiazda w rozmowie ze "Skarbem" opowiedziała, że kiedyś została zaproszona na spotkanie do stolicy, ale nie miała na pociąg. Musiała z bratem zbierać śliwki. To jednak nie wszystko:
Zostałam zaproszona na spotkanie, a mnie nie wtedy nawet na pociąg do Warszawy nie było stać. Sprzedawaliśmy z bratem śliwki, aby kupić bilet. To ciężka sytuacja finansowa wypchnęła mnie z domu i zmusiła do zarabiana pieniędzy. Od dziewiątego roku życia w weekendy chodziłam z mamą sprzątać hale fabryczne, żeby było na jedzenie. Praca w agencji była jak podarunek od losu. - mówi
Jak widać, początki nigdy nie są łatwe.