W niedzielny poranek pojawił się w towarzystwie chóru gospel oraz zespołu i dał prawdziwy popis. Fani byli zachwyceni, w social mediach nazywają go wizjonerem, posuwają się nawet do określania rapera "mesjaszem". Nie jest tajemnicą, że West w ostatnich miesiącach bardzo się nawrócił i stał się niezwykle religijny – wyszło też na jaw, że jest bipolarny.
Wygląda jednak na to, że rodzina wspiera jego niecodzienne zapędy. Kim na swoim koncie w social mediach napisała wprost, że jej mąż marzy o własnym kościele, a ona jest z niego bardzo dumna:
Myślicie, że Kanye rzeczywiście założy własną religię?