Kamil Durczok nie żyje
15 listopada wieczorem Kamil Durczok trafił na oddział Chorób Wewnętrznych, jednak później został przeniesiony na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii. W oficjalnym oświadczeniu wydanym przez biuro prasowe placówki poinformowano o przyczynie zgonu:
53-latek bardzo długo walczył z chorobą nowotworową. Nie poddawał się. Zawsze budował wokół siebie aurę człowieka, który nikogo i niczego się nie boi. W jednym z wywiadów wyznał, że nawet śmierć nie jest mu straszna:
Dziennikarz zmarł w szpitalu w Katowicach. Lekarze robili wszystko, co w ich mocy, jednak nie udało im się go uratować. Jak podał Super Express, osoba z bliskiego otoczenia Durczoka zdradziła, że przed śmiercią zdarzało się, że mężczyzna pluł krwią:
Kamil Durczok wystąpił w teledysku
Jak się okazuje, krótko przed śmiercią Kamil Durczok wystąpił w teledysku. Klip Róży&Burzy do utworu nIE zMIENIMY nIC, miał premierę 25 grudnia. Otwiera go słynne wystąpienie dziennikarza, który używając niecenzuralnych słów, skomentował nieład na stole, zza którego relacjonował Fakty. W dalszej części teledysku wykorzystano specjalnie nagrane ujęcia, w których widzimy, jak Durczok wyglądał przed śmiercią. Uwagę przykuwa jego łysa głowa.
Zobaczcie teledysk.