Niepokojące wyznanie Justyny Żyły poruszyło Internautów. Czy ktoś grozi jej dzieciom?!
Niepokojące wyznanie Justyny Żyły poruszyło Internautów. Czy ktoś grozi jej dzieciom?!
Rozwód Justyny Żyłyi Piotra Żyły stał się niezwykle medialną sprawą. Małżeństwo, które jest właśnie w trakcie oficjalnego finalizowania rozpadu swojego związku, przez kilka tygodni toczyło bitwę w social mediach, oskarżając się o przeróżne rzeczy. Ostatecznie wszystko ucichło, prawdopodobnie za sprawą adwokatów domagających się zachowania ciszy po obu stronach - nie oznacza to jednak, że szkody nie były poczynione. Wygląda na to, że nagłe zainteresowanie mediów bardzo stresuje Justynę.
Justyna Żyła dzieci
Elwira Szczepańska
Udostępnij
Jak wyznała w rozmowie z Wirtualną Polską boi się, że bycie ciągle na świeczniku odbije się negatywnie na jej rodzinie, a przede wszystkim na dzieciach, które ciężko znoszą sytuację:
Na początku nie wiedziałam co się dzieje, po co i dlaczego wszyscy nagle zaczęli o mnie pisać. Dlaczego Justyna Żyła nagle wyskakuje z lodówki. Dla mnie to było duże zaskoczenie. Potem jak zaczęli na mnie wylewać pomyje, albo pisać zmyślone informacje, to mnie to bolało, bo jestem wrażliwą osobą. Dużo rzeczy mnie dotyka i siedzi we mnie i też dlatego czasami wycofuję się z niektórych decyzji, bo się boję, że znowu ktoś skrzywdzi mnie albo moje dzieci - zdradziła
Żyła wyjawiła jednak, że nie żałuje decyzji o opublikowaniu postów na temat męża, w których obnażyła jego zdrady:
Mój Instagram jest moją własnością – osiem miesięcy temu wylałam swoje żale. Każdy to robi. Jestem emocjonalną kobietą i wkurzają mnie pewne rzeczy i mam prawo o nich mówić – jak każda kobieta. Ja gratuluję tym, które potrafią nad wszystkim w życiu panować, unieść się dumą i honorem i udawać, że się nic nie stało – ja taka nie jestem. Ok, to było mądre, albo mniej mądre, ale to była chwila. Stało się. Tyle - skwitowała
Myślicie, że jeszcze kiedyś poczuje się bezpieczna?