Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy gdy patrzymy na Wieniawę jest piękna, naturalna opalenizna. Młodziutka aktorka zadbała podczas wakacji o to, by jej skóra nabrała cudownego, oliwkowego odcienia i świetnie jej to wyszło. Nic więc dziwnego, że złote sandałki i beżowa torebka z uchwytem w kształcie złotego koła tak świetnie wyglądały - nie od dziś wiadomo, że złoto kocha się z pocałunkiem słońca, zwłaszcza przy takim odcieniu skóry.
Również fryzura i makijaż oddawały ducha wakacji, który wciąż jest widoczny. Włosy spięte w nieporządnego, acz stylowego koczka i delikatnie rozświetlona twarz nie odwracały uwagi od gwiazdy wieczoru - sukienki w pastelowym odcieniu, pozbawionej dekoltu ale wystarczająco krótkiej, żeby Julia mogła pochwalić się zgrabnymi nogami. Ściągacze po obu stronach nadały jej kreacji nieco dziewczęcej frywolności, ale całość utrzymana była w dobrym guście i pozostawała elegancka, unikając niepotrzebnej sztywności.
Jak wam się podoba? Wieniawa w takich dziewczęcych odsłonach prezentuje się idealnie!